O nas
Historia naszego Ojczulka
Zaczęło się od 12 metrów kwadratowych przy Szewskiej, jednej autorskiej bułki i kolejek, których się nie spodziewaliśmy.


Ludzie ze smakiem
Zanim pojawiły się kolejki, był pomysł i masa prób.
Za Oyche Döner stoją osoby, które chciały przenieść berliński klimat do Wrocławia, ale zrobić to po swojemu - z większą porcją, własną bułką i smakiem, do którego chce się wracać.
12 metrów i gigantyczne kolejki
Historia naszego Ojczulka - Oyche Döner - narodziła się w zaledwie 12-metrowym lokalu przy ul. Szewskiej we Wrocławiu - gdzie od pierwszego dnia ludzie ustawiali się w gigantycznych kolejkach, żeby spróbować naszego hitu: Kebaba Gemüse. Nie spodziewaliśmy się aż takiego przyjęcia - pierwsze kilka miesięcy przeżyliśmy cudem, a chętni czekali w kolejce nawet trzy godziny.
Berlin, bułki i miesiące prób
Zanim otworzyliśmy pierwszy lokal, włożyliśmy w ten projekt całe serce. Jeździliśmy kilkukrotnie do Berlina smakować gemüse w najlepszej wersji, przywoziliśmy tamtejsze bułki do naszego piekarza, długo próbowaliśmy przypraw, sosów i podlewek do mięsa. Chcieliśmy uchwycić ten berliński klimat przy tym stworzyć coś własnego.
Nasza wersja gemüse
Efekt? Nasza, nieco spolszczona wersja różni się przede wszystkim rozmiarem - jest sporo większa niż berlińska - każda nasza porcja to ćwierć kilo soczystych udek z kurczaka, w autorskiej bułce, okraszona miksem świeżych i smażonych warzyw, oraz kilku tajemniczych dodatków, które niesamowicie podkręcają smak.
Kolejne lokale, ta sama jakość
Kolejki okazały się nie do opanowania - nawet gdy po zaledwie czterech miesiącach działania otworzyliśmy dwa kolejne lokale we Wrocławiu, na Strzegomskiej i Grabiszyńskiej. Dziś działamy już w czterech miejscach we Wrocławiu, dwóch w Opolu i właśnie otworzyliśmy Kraków. Nowe miasta, ilość lokali rośnie - kebab gemüse i jego jakość pozostaje bez zmian.
Kolejki mówią same za siebie



